• Wpisów:2213
  • Średnio co: 23 godziny
  • Ostatni wpis:50 minut temu
  • Licznik odwiedzin:244 232 / 2144 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W niedziele niestety już do pracy. Za to pon. mam wolny. Na 9 żel na 12 dentysta.

U mnie upał nic nie pada. Spać mi się chce jak zwykle.

Zostalam konsultantka Mary Kay. W pon. przyjdzie do mnie paczka z kosmetykami.

Zamówiłam sobie fajne perfumy. Takie słodkie.

Podkład, korektor, tusz. I pełno innych mazidel. Zestaw Satin Hands chyba też będzie. Torba Mary Kay, kalendarz.








 

 
Nie pospalam. Posiedziałam trochę na balkonie. Nawet fotel i pufe sobie tam wyniosłam.

Leczki zjedzone i do spania. Psychiatra nie krzyczał że nadal biorę Chlorprothixen. Nawet dalej mi to wypisal.

Dziś 4 dzień 2 antybiotyku na oskrzela. Ogólnie jest już lepiej.

Martwię się trochę ręką bo pobolewa. No ale jeszcze 7 zabiegów fizjoterapii będę miała.

Zobaczymy co później.

W nocy miałam jak wstałam dziwne zaburzenie widzenia. Podejrzewam że była to aura przed migrena tylko inna niż zazwyczaj.

Trzeba pomyśleć co chce na paznokciach nie pon. idę na żel.

Żelowe migdalki chce to wiem.



Te są piękne.




Te na stopy też piękne.

Kupiłam sobie dziś w muszkietera super prześcieradło na gumce. Szare. Ostatnio mam na ten kolor fazę. Za 29. Z frotte.

 

 
Gorąco. Słonecznie. Trochę małych chmurek.
Senny pizamowy i leniwy dzień w domu. Głowa coś pobolewa.

Zdrzemnelabym się.






 

 
Umyta leczki zjedzone można lulac. Psychiatra zaliczony.

Zaczęłam brać tran. Ponoć omega 3 rozbija tłuszcz nagromadzony na brzuchu. Zobaczymy za 3 m-ce.




Grudzień 2017 92.8
Czerwiec 2018 86.4

Minus 6.4kg




















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej co tam misie? Ja 2 godziny byłam sama z mała i poszłyśmy na shopping. W pepco kupiłam fajna miętowa bluzkę za 7.90 i sukienkę różowa za 14.99.To chyba deal miesiąca.

Wczoraj w New Yorker kupilam taka narzutke fiotelowa jasna za 17.99

Już mam 3 sukienki. Muszę coś jeszcze szukać bo będę miała 2 razy chrzciny i wesele. Ale wesele dopiero w październiku.

Jest u mnie taki targ gdzie sa sklepy. I tam wiem że mają duże rozmiary.

No i jeszcze butów muszę szukać. Torebek.




Ta


Także zostały mi 3 dni wolnego. No i do pracy. A ręka nadal boli. Muszę pracę zmienić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pofarbowalam włosy. Posprzątałam trochę w mieszkaniu. Byłam w sklepie po jakieś jedzenie.

Leczki zjedzone i do spania.

Jeszcze kanapkę sobie zjem.

Zostały 4 dni zwolnienia i do roboty.




















 

 
Kupilam sobie nowe sandalki. Lubie to. Moge kupowac co 2 dni.

Leniwy dzień. Byłam trochę sama z Marta. Ale była grzeczna. Teraz jestem u siostry.

W poniedziałek idę na żel. Nie mogę się doczekać.






A no i byłam na kawce.



 

 
Dostałam kolejny antybiotyk. I inhalator. Coś mi siedzi na oskrzelach.

Kupiłam sobie też tran mollers w kapsułkach.





Tak więc nadal kaszle. Ręka nadal boli.

Mam nadzieję że jutro będzie już lepsza pogoda.









 

 
Rano idę do doktorki żeby mnie osluchala bo dalej kaszle.

Pogoda słaba ale ma się poprawić.

Mecz jak to mecz. Wiadomo było.






































Tak shopping by poprawił mi humor.
 

 
Chmury są deszczu nie ma. Nawet słonko trochę przebija.

Nudna leniwa niedziela.






 

 
Co tam u Was misiaczki? Pogoda się trochę popsuła. Ale chyba ma iść ku lepszemu.

Antybiotyk skończyłam. Nie jest źle ale nadal mam brzydki kaszel.

Dostałam skierowanie na 7 zabiegów jonofrezy i krioterapii. Od 9.07. Szkoda że teraz nie ma miejsca.

Pochmurno. Czasami przebija słońce. Ciemne chmury.

Waga 86.6

Ale planuje zjedzenie chipsów i picie wisniowki.

Czyli milion kalorii. W tramwaju i autobusie nieraz ustępują mi miejsca. Hmmm. No brzuch mam spory..

Chciałabym się to trochę pozbyć. 14.10 idę na wesele. Mogłabym tak kilka kilo zejść.















  • awatar little_my: Oby pogoda poprawiła się na lepsze u mnie dziś piździ i pada - jesień :/
  • awatar mąka krupczatka: Wagę to tak bardzo łatwo zdobyć... A tak ciężko ją stracić...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
He. 12 stopni. Biedni Ci co nad morzem.

W dodatku ja mogę sobie podkręcić ogrzewanie.

Leczki zjedzone i grzecznie lulu. Zostaly 2 tabletki antybiotyku. Jutro ostatni dzień. I w koncu sobie walne jakieś Alko.

Jutro chyba zawiozę tacie prezent na 23. Dzień ojca.








 

 
19. Migrena. Byłam u doktorka. Pewnie w moim wieku albo młodszy. W medicover prawie sami młodzi lekarze. Nie ma to jak mój neurolog. Mmm muszę się do niego wybrać. Ciasteczko.

Mam brać nimesulid. Smarować. Fizjoterapia. Jutro muszę zadzwonić. I się umówić.


Plus nadal kaszel. Front przyszedł.nawet burzy nie było. Trochę popadalo ale mało. Jak zawsze. U mnie nie ma gradu itp.





Podobno zaczęło się lato.













 

 
Spać spać i spać. Zaraz nadejdzie front. Narazie trochę słońca.

Dopiero na 17 do ortopedy.

Chyba się zdrzemnę. Dalej męczy kaszel i piszczy w krtani.






A kolejne dni chłodne i deszczowe. To dopiero będzie sennie.









 

 
Dziś byłam na usg ręki. Nic nie wykazało patologicznego. Ale jutro na 17 15 mam jeszcze do ortopedy 4 dni lazenia po przychodniach. Dobrze że mam prywatną opiekę zdrowotną. A nie jakieś zabawy w nfz.




Zostały mi jeszcze 4 tabletki antybiotyku. Na 2 dni.















Dzisiaj też była drzemka. A teraz znowu do spania bo oczy się już zamykają.
 

 
No dobra wzięłam leki o 21. I nie czuje senności. Ale pospalam jakoś od 14 do 17 takim głębokim snem. Obudziłam się o 17. Akurat na mecz.

Pięknie się spało. Oby jak najwięcej takich drzemek.

Jutro jeszcze w miarę ladnie. W czwartek ma się u mnie popsuć pogoda. A w weekend 16 17 stopni. I tak pewnie prześpię cały.

27.06 do psychiatry. Doktor albo się załamie albo nakrzyczy że dalej biorę Chlorprothixen. A miałam odstawić.



















A jednak coś tam trochę muli. Mój Chlorprothixen. Tyle lat razem i jak tu Cię odstawić. No chyba że wystartuje w zamian np. Kefrenex. Też pięknie usypial.

Neuroleptyki sedatywne.










 

 
Mecz porażka wiadomo. Kaszel męczy. Dalej swiszczy i piszczy.

Byłam na rtg dłoni nic wykazało.

Jutro usg ręki.


 

 



Teraz strasznie mnie męczy kaszel nie wiem jak ja będę spala.
 

 
Co tam u mnie? Wstałam o 7. Na 8 miałam wizytę u lekarza. Wiadomo nadgarstek. Plus gardło kaszel swiszczenie w krtani. Nad ranem dreszcze.

Antybiotyk. Cefalosporyna. Syrop carbocysteinum.

Reka: skierowanie na usg rtg i do ortopedy.

Zwolnienie do 30.06.
  • awatar little_my: czyli przymusowy urlop, przyda Ci się troszkę odpoczniesz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszyscy po weekendzie. A ja zjebana po 4 dniach roboty.

Boli mnie ręka gardło mam kaszel. Boli mnie głowa i nogi. Właśnie wzięłam 400mg ibuprofenu.

Jeszcze dreszcze mnie biorą.

Nie mam nawet ochoty meczów oglądać. Tylko leżenie w łóżku.






 

 
Boli gardło nadal. Trochę kaszle. No co zrobić. Już mam odlot chociaż nie brałam jeszcze lekow.

Jutro znowu do pracy. W poniedziałek wolne.






Mam lampę UV i kilka lakierów. Nawet z semilac. Ze 2 lata temu sama coś kombinowalam. Ale jakoś mnie to nie przekonuje.

Po prostu lubię iść na manicure i sobie siedziec^^ i niech mi robią.


Pora na leki leczki i do spania.






  • awatar little_my: a co tam jakiś relaks się nam należy ;)
  • awatar Lunatyk: A widzisz, to co innego :) Sama jestem na to za bardzo społecznie niezorganizowana - moje paznkocie powstają zwykle o jakiejś pierwszej w nocy, gdzie ja znajdę fachowca o takiej godzinie :D
  • awatar Poicele: Zdrowiej. No ja mam lampe UV, ale nie mam lakierów... Chyba przyinwestuje i będę sama robić... Jakoś dawno nic nie miałam zrobionego, sama nie wiem. A łamią mi się mega...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Drapie mnie gardło. Weekend w pracy. W dodatku zapierdol. Bo nie ma komu pracować.

Odpowiadając na pytanie: nie nie mam cukrzycy. Po moich lekach tak chce się pić i jest suchość w buzi.


Nie mam też schizofrenii, borderline ani grzybicy. A matka mi to wmawiala.

Nie mam też dzieci, męża i kredytu. I nie planuje.

Mam swoje własne mieszkanie, pracę chujowa ale stabilna i chłopaka. Bo pewnie myślicie że nie mam. A tu już 6 roczek leci.


















Hybryda 90zl beznadziejna wszystko odlazi. Za 2 tyg. idę do mojej Pani na żel.


Ostatnie dni pochmurne. Jutro ma być cieplej.
  • awatar little_my: Już kiedyś pisałaś że masz faceta ;)
  • awatar fioletowaczekolada: moje leki też mi wysuszają buzię-powiem Ci że tego trzeba mocno pilnować u dentysty bo ta suchość masakruje dziąsła i nawet próchnicę może powodować!Tak w ogóle to zdrowia życzę,mam nadzieję że Ci się nie pogorszy z gardłem :)
  • awatar Lunatyk: A nie wolałabyś sobie sama robić hybrydy? raz kupujesz zestaw Semilac z lampa za 200zł, do tego ze 4 lakiery i 3 miesiącach wychodzisz na czysto.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No pospalam trochę. Jutro na 7 30. Weekend w pracy.

Pić mi się chce cały czas. Na wagę nie wchodzę. Nie będę sobie psuć humoru.

Po paru dniach od zrobienia skarpetek zluszczajacych skóra w końcu schodzi. A już myślałam że nie zadziałały.




















Story od my Life.







 

 
No nie złamał mi się paznokieć i zeszła z niego hybryda. Ehh.

Przyszłam z pracy i już mnie zamulilo. Chyba pójdę się przespać.

Rozpogodzilo się.




Na dodatek w ostatnich dniach ciągle mam jakieś gastro.